- Mnie nie wyrznęło! - Maciejunio poszedł z Hipolitem rzeczy rozpakowywać. Pietrek na folwarku... - martwiła się panna Karolina. - Cóż ten Baryka?
- Maciejunio poszedł z Hipolitem rzeczy rozpakowywać. Pietrek na folwarku... - martwiła się panna Karolina. - Cóż ten Baryka?
- Cóż ten Baryka?